Makaron

 

Na zdjęciu – nasz domowy makaron w trakcie produkcji. Zazwyczaj robią go Dzieci, ale zajmują się tym niezbyt często – tylko wtedy, gdy mają taką zachciankę.

Dlaczego „męczyć się” robieniem makaronu w domu, skoro można kupić gotowy, a do tego – ekologiczny, wytwarzany ze starych odmian pszenicy (samopszy, płaskurki)? Otóż dlatego, aby mieć możliwie świeży pokarm, nieprzeleżały w plastikowym opakowaniu na półce sklepowej w ekspozycji na światło. Jak nauczał dr Weston Price, im świeższy pokarm, tym więcej nieutlenionych substancji odżywczych – tym większa jego „gęstość odżywcza”. Im starszy pokarm, tym mniej wartościowy – bardziej „trocinowy”, więcej w nim pustych kalorii. Pomyślmy też o mące, z której wytwarza się makaron w produkcji przemysłowej i w domu. Doktor zalecał stosowanie mąki świeżo mielonej, najlepiej tuż po zmieleniu, gdyż taka jest najbardziej wartościowa. Mąka w produkcji przemysłowej najprawdopodobniej pochodzi z magazynu, a nie prosto z młyna. Dlatego zachęcam do kupowania całych ziaren (ziarna dobrze się przechowują w porównaniu do mąki) i mielenia mąki w domu, tuż przed jej wykorzystaniem.

 Przepis na makaron, jaki i cały zbiór naszych rodzinnych przepisów, znajduje się w książce kucharskiej pt. „Zdrowa Rodzina” 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.