Relacje rodziców


zdrowe dzieci

 

Poniżej przedstawiam relacje rodziców, którzy postanowili wprowadzić prozdrowotne zmiany w życiu swoich pociech i którzy napisali do mnie o tym. Zapraszam do spisywania swoich historii i przesyłania ich na mój adres e-mail: mamazdrowychdzieci@gmail.com. Państwa relacje zostaną tutaj opublikowane, jeśli wyrażą Państwo na to zgodę, z zachowaniem anonimowości i po ewentualnej minimalnej korekcie redakcyjnej.

 

@

2018-05-28

Pani Ewo, cała prawda. Piszę to jako osoba, która kilka lat temu szukała i trafiła na pani blog. Kierowałam się Pani wskazówkami i rzeczywiście efekty są ogromne. Mój syn miał zdiagnozowany ZA i nie mówił przez prawie 3 lata. Dziś jest zupełnie zdrowym czterolatkiem. Co do zdrowej żywności to potwierdzam, że mimo czasem nawet dwu, trzykrotnie wyższej ceny, w bilansie miesięcznym wychodzi o wiele taniej. Zdrowa żywność syci i mój syn je naprawdę niewiele, bo nie czuje potrzeby. Organizm wszystko wykorzysta. I też pozwalam, żeby jadł to, na co akurat ma ochotę. Czasem zje cały słoik smalcu że skwarkami, innym razem kilka dni z rzędu upomina się o koktajl na wiejskim mleku. Kompletnie nie choruje. Jedyne co pozostało to nadpobudliwość, ale i z tym jest coraz lepiej. Super jest to, co pani pisze i mówi. A co do glutenu, to też potwierdzam z autopsji, że nie gluten, a glifosat szkodzi. Oczywiście poza pszenicą.

@

2019-07-06

Witam Panią, czytam Pani książkę od kilku tygodni (na raty) i jestem zachwycona. Moja 20-miesięczna córka ma padaczkę. Od 4 tygodni zmieniam jej dietę na zdrowszą i dziecko funkcjonuje o niebo lepiej. Powoli idzie mi czytanie książki pomiędzy obowiązkami związanymi z zajmowaniem się dzieckiem, ale chcę przyswoić wiedzę jak najdokładniej. Więc jak już przeczytam oba tomy, to będę mogła szerzej dzielić się zdobytą wiedzą. Dziękuję :*:*:*

@

Styczeń – luty 2020

Relacja mamy czteroipółletniego chłopczyka z problemami jelitowymi (nawracające zapalenia jelit z potrzebą hospitalizacji) – z początków wdrażania diety terapeutycznej