Ekorab


 

Przedstawiam Państwu wywiad, jaki przeprowadziłam 21 lipca 2018 r. z panem Bogdanem Charą. Pan Bogdan, wraz ze swoją żoną Elżbietą prowadzą od lat gospodarstwo ekologiczne – Ekorab.

Jest to gospodarstwo niezwykłe, które skupia się na uprawie starych odmian roślin – zbóż i warzyw. Oznacza to coś więcej niż jedynie dbałość o zachowanie standardów wymaganych certyfikatem ekologicznym. To również poszanowanie praw Natury, której nie próbuje się przechytrzyć manipulacjami genetycznymi.

Okazuje się, że większość produktów zbożowych, a także warzyw i owoców, jakie zjada współczesny człowiek pochodzi z organizmów z defektem genetycznym: z roślin, które nie potrafią samodzielnie przetrwać w typowych dla danego regionu warunkach atmosferycznych i nie potrafią oprzeć się chwastom i szkodnikom. Mało tego, ich zdolność rozrodcza jest genetycznie upośledzona. Aby przetrwać, rośliny przez nas zjadane potrzebują laboratoriów, w których wytwarzane są nowe nasiona (dające pierwsze pokolenie potomne – F1) oraz chemicznych środków ochronnych. To tak jak w przypadku współczesnego człowieka: aby przetrwać, a czasami nawet – aby mieć potomstwo – potrzebuje on chemicznych środków farmakologicznych. Najbardziej przerażające jest to, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z wszechobecności roślin F-1, gdyż, pomimo manipulacji genetycznej, nie są one sklasyfikowane jako rośliny GMO. Są to na przykład „ogórki F1”, „pomidory F1”, „śliwki F1” czy „żyto F1”. Nie wiadomo, jak takie rośliny wpływają na ludzkie zdrowie. Trudno zaprzeczyć, że mamy obecnie do czynienia z lawinowym przyrostem zagadkowej nadwrażliwości pokarmowej; niektórym szkodzi nawet zwykły seler czy warzywo psiankowate, na przykład pomidor czy papryka, nie mówiąc już o pieczywie pszennym. Dobrą wiadomością jest to, że istnieją takie gospodarstwa jak Ekorab i to, że sami możemy wpływać na tę sytuację, kupując żywność od świadomych rolników.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.