Dr Andrew Wakefield i artykuł w Lancecie


zdrowe dzieci

 

Przedstawiam Państwu pewien słynny artykuł, napisany przez 13 autorów i opublikowany w prestiżowym czasopiśmie medycznym The Lancet 28 lutego 1998 r. Artykuł ten został wycofany. Dlaczego? Według obiegowych opinii wyrażanych przez tzw. ekspertów, w tym – niektórych lekarzy i wykładowców na wyższych uczelniach, w pracy tej stwierdzono, że szczepienie MMR wywołuje autyzm, a jeden z jej współautorów – brytyjski gastroenterolog, dr Andrew Wakefield jest oszustem. Nie będę się odnosić do drugiego zarzutu, bo to moim zdaniem należy tylko i wyłącznie do sądu (a nie dziennikarzy), natomiast chciałabym pochylić się nad treścią samego artykułu, w oryginale, jako zwykły, przeciętnie inteligentny człowiek czytający po angielsku ze zrozumieniem. O ile bowiem rozumiem treść artykułu, nie potrafię zrozumieć, na jakiej podstawie twierdzi się, że wskazano w nim jako przyczynę autyzmu szczepienie MMR. Mam wrażenie, że tzw. eksperci wygłaszający tę opinię nie przeczytali dokumentu źródłowego.

Bazuję na dokumencie oryginalnym napisanym po angielsku, bo wychodzę z założenia, że tłumaczenie jest zawsze obciążone ryzykiem błędnej interpretacji treści lub zwykłego, przypadkowego błędu. Poniżej podaję link do artykułu w języku angielskim i do jego odpowiednika w języku polskim:

 

Artykuł w oryginale

Przekład na język polski

 

Oryginalny tytuł artykułu:

 

Ileal-lymphoid-nodular hyperplasia, non-specific colitis, and pervasive developmental disorder in children 

 

Moja propozycja tłumaczenia artykułu:

 

Przerost grudek chłonnych w jelicie krętym, nieswoiste zapalenie okrężnicy i całościowe zaburzenia rozwoju u dzieci

 

Mój komentarz i wybrane informacje z pracy:

 

Dr Andrew Wakefield, jako główny autor przedstawionej pracy naukowej został publicznie oczerniony i zawodowo zdegradowany. Według mediów oraz niektórych lekarzy, wykładowców na uniwersytetach medycznych i innych ekspertów w dziedzinie medycyny, jest on oszustem, który skłamał, twierdząc w swoim artykule, że przyczyną autyzmu jest szczepienie MMR. Czy to prawda, że Wakefield wyraził taki pogląd w swojej pracy? Co tak naprawdę z niej wynika? Przeczytajmy uważnie przynajmniej sam jej tytuł.

Poniżej przedstawiam wybrane informacje prosto z artykułu, tj. informacje, które wyłowiłam ze źródła, a nie z postronnych, wątpliwych moim zdaniem oficjalnych opinii:

  • na oddział gastroenterologii pediatrycznej trafiło 12 dzieci z przedziału wiekowego 3-10 lat;
  • u dzieci stwierdzono całościowe zaburzenia rozwoju, utratę nabytych umiejętności oraz objawy jelitowe: biegunkę, ból brzucha, wzdęcia, nietolerancję pokarmową;
  • w przypadku ośmiorga dzieci ich rodzice lub pediatrzy wiązali wystąpienie zaburzeń zachowania z podaniem szczepionki MMR, gdzie średni czas, jaki upłynął między szczepieniem a wystąpieniem pierwszych niepokojących objawów wynosił 6,3 dnia;
  • w toku badań zauważono powtarzający się schemat współwystępowania zapalenia okrężnicy i przerostu grudek chłonnych w jelicie krętym u dzieci z zaburzeniami zachowania;
  • odniesiono się do spostrzeżeń innych naukowców, którzy zauważyli związek między chorobą jelit i zaburzeniami zachowania (m.in. austriackiego pediatry i psychiatry – Hansa Aspergera), wysuwając hipotezę, że zapalenie lub dysfunkcja jelit mogą przyczynić się do zmian w zachowaniu u niektórych dzieci;
  • wskazano badania, według których w niektórych przypadkach zaistniał związek między celiakią i psychozami behawioralnymi, zaburzona przepuszczalność jelit u dzieci autystycznych, związek między zaburzeniami dezintegracyjnymi i encefalopatią mózgu – powikłaniem po przebytej odrze, związek między wirusowym zapaleniem mózgu i autyzmem (szczególnie we wczesnym dzieciństwie), jak również między wirusem różyczki i autyzmem oraz szczepionką MMR i autyzmem;
  • autorzy artykułu wyraźnie podkreślają, że nie potwierdzili związku miedzy szczepionką MMR a przedstawionym zespołem objawów, natomiast zidentyfikowali chroniczne zapalenie jelit u dzieci, mogące spowodować dysfunkcje neuropsychiatryczne;
  • autorzy uważają, że w większości przypadków początek objawów nastąpił po szczepieniu MMR, w związku z czym należy przeprowadzić dalsze badania nad opisanym zespołem objawów i ewentualnym jego związkiem ze szczepionką.

Po przeczytaniu artykułu można poczuć się zawiedzionym rzetelnością oficjalnie wypowiadanych, rzekomo naukowych opinii: artykuł jest jedynie wezwaniem do prowadzenia dalszych badań, a nie definitywnym wyrokiem w sprawie: autorzy nie stwierdzili związku pomiędzy szczepieniem i autyzmem. Czy to źle, że pobudzili nas do myślenia w tak ważnej kwestii, jak zdrowie dzieci? Przerażają mnie opinie tzw. ekspertów medycznych wypowiadających się w mediach i na konferencjach, którzy albo nie umieją czytać ze zrozumieniem, albo w ogóle nie czytają, albo… są skorumpowani. Przerażają, bo to oni kształtuję opinię publiczną i tym samym wpływają na zdrowie ludzi. A przecież w tym przypadku chodzi o zdrowie tych najdelikatniejszych i bezbronnych istot – małych dzieci.

Tak naprawdę problem autyzmu i szczepień jest szerszy, niż może się wydawać po przeczytaniu przytoczonej tu pracy, w związku z czym lekarze i naukowcy powinni się na niego otworzyć, a nie obrażać i zamykać czy szydzić z zaniepokojonych rodziców oraz takich lekarzy jak Wakefield. Zdecydowanie istnieje potrzeba sporządzenia rzetelnych statystyk odczynów i powikłań poszczepiennych, do czego powinni być aktywnie zapraszani przez pediatrów rodzice. Takich statystyk – rzetelnych statystyk w Polsce jeszcze nie ma, co mogą potwierdzić na podstawie praktyki rodzice poszkodowanych przez szczepienia dzieci.

Przez całą tę publiczną awanturę wokół pracy dr. Wakefielda została przygłuszona niezwykle ważna informacja zawarta w artykule, która odpowiednio zaakcentowana na oficjalnych, naukowych forach mogłaby pomóc tysiącom rodzin dzieci dotkniętych autyzmem i innymi zaburzeniami neuropsychicznymi: dysfunkcje mózgu mogą mieć początek w zaburzeniach jelitowych. Jaki stąd wniosek? Terapię należy rozpocząć od leczenia jelit, o czym pisze i mówi, zwracając uwagę na niepotrzebną i szkodliwą aferę z dr. Wakefieldem, światowej sławy neurolog i dietetyk – dr Natasha Campbell-McBride.[1] Dr McBride w swej praktyce zawodowej nie natrafiła jeszcze na dziecko autystyczne, u którego nie występowałyby zaburzenia jelitowe. Bardziej zorientowani rodzice i lekarze już to wiedzą, ale wciąż przeważająca liczba cierpiących rodzin pozostaje w nieświadomości, wskutek publicznej dezinformacji wynikającej z bezwzględnej walki o biznes szczepionkowy.

 

[1] Natasha Campbell-McBride: Gut and Psychology Syndrome, Halstan & Co. Ltd., Amersham, Buckinghamshire, marzec 2015 r., s. 11-13

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.