Szarlotka jaglana

 

Szarlotka jaglana była hitem kulinarnym dla moich dzieci przez mniej więcej dwa lata. Jadana w rotacji, tj. raz – trzy razy w tygodniu, długo nie nudziła się, aby potem pójść w odstawkę. Teraz powraca do łask, ale okresowo, z przerwami. Dlaczego ją polecam? Po pierwsze, dlatego że smakuje osobom odzwyczajonym od zwykłych ciast i słodyczy. Po drugie, nie zawiera typowego glutenu, choć należy pamiętać o tym, że proso, z którego powstaje kasza jaglana należy do zbóż i jego białka spokrewnione są z glutenem pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa, w związku z czym w przypadku dzieci wrażliwych na gluten zalecam ostrożność w oferowaniu nawet pokarmów jaglanych. Po trzecie, nie zawiera sacharozy, tzn. „zwykłego cukru”. Po czwarte, w jej skład wchodzi sporo wartościowego tłuszczu i żółtek, stanowi więc odżywczy i wysokoenergetyczny posiłek. Po piąte, można ją przechowywać w lodówce do kilku dni, a w zamrażarce – o wiele dłużej. Po szóste, świetnie zastępuje zwykłe kanapki z chleba i nadaje się do spożycia poza domem. Po siódme, można ją jeść podgrzaną w piekarniku i na zimno.

A oto przepis, jak wiele z naszych przepisów, wypracowany metodą prób i błędów:

 

Składniki ciasta

  • mąka jaglana – 500 g
  • sól – szczypta
  • masło surowe lub olej kokosowy – 150 g
  • żółtka – 12 sztuk (dla dzieci, które nie tolerują całych jajek) lub całe jajka – 6 sztuk (w tej wersji ciasto jest bardziej chrupiące)
  • miód – 2 kopiaste łyżki (w wersji słodszej; my raczej nie stosujemy)

 

Składniki masy

  • jabłka świeże lub jabłka pasteryzowane, ewentualnie jabłka w kombinacji z innymi owocami, bezcukrową konfiturą, bezcukrowym dżemem itp. – 1,5–2 kg
  • cynamon – 3 łyżeczki
  • mielone goździki – 1 łyżeczka
  • zmielone orzechy włoskie lub inne, nasiona sezamu, lnu, kakaowca, maku itp. – w ilości według uznania
  • rodzynki – garść (w wersji słodszej)

 

Wykonanie

  1. Masło lub olej kokosowy i ewentualnie miód delikatnie topimy, następnie nieco schładzamy.
  2. Mąkę mieszamy z solą.
  3. Do mąki dodajemy stopiony tłuszcz, składniki dokładnie mieszamy.
  4. Dodajemy żółtka i lub całe jajka, lekko zagniatając ciasto.
  5. Po wyrobieniu ciasto zawijamy w papier i umieszczamy w lodówce na minimum 30 minut (można też przechować je w zamrażarce na przyszłe potrzeby).
  6. Nagrzewamy piekarnik do 170°C, z włączoną funkcją termoobiegu.
  7. Schłodzone ciasto dzielimy na trzy części. Dwie części kroimy w plasterki, które potem układamy płasko na blasze wyłożonej papierem, ugniatając je. Tak uzyskujemy spód szarlotki, który podpiekamy w nagrzanym piekarniku na złoty kolor przez mniej więcej 8 minut.
  8. W międzyczasie przygotowujemy nadzienie: z jabłek usuwamy gniazda nasienne i trzemy je na bardzo drobnej tarce w malakserze lub korzystamy z zapasów rozgotowanych jabłek pasteryzowanych, które już mają postać masy, dodajemy przyprawy, ewentualnie inne owoce, dżem i orzechy lub nasiona oraz opcjonalnie – rodzynki. Całość dokładnie mieszamy lub miksujemy w blenderze z założonymi ostrzami, wówczas słodki smak pochodzący z rodzynek będzie mocniej odczuwany, a dzieciom wrażliwym na konsystencję pokarmu nie będą przeszkadzać dodatki – „grudki”.
  9. Wyciągamy spód szarlotki z piekarnika, nakładamy masę jabłkową, równo ją rozsmarowujemy i przykrywamy plasterkami pozostałego ciasta.
  10. Szarlotkę pieczemy 30 minut w temperaturze 170°C, na termoobiegu.

 

Mąkę jaglaną można zastąpić dowolną inną mąką: ryżową, gryczaną, owsianą, jęczmienną lub żytnią. Jesienią zamiast jabłek warto zastosować śliwki (przekrojone na pół, ułożone ciasno, jedna obok drugiej na cieście skórką do spodu), wówczas zamiast szarlotki otrzymamy smakowity placek ze śliwkami. Proponuję użycie miodu w wersji surowej, a więc zdrowszej (z zachowaniem enzymów, witamin i innych wrażliwych na temperaturę składników) jako polewy na upieczonym już cieście. Miód można wymieszać z pełnotłustym kakao, otrzymując w ten sposób polewę czekoladową.

 

 

Książka „Zdrowe Dzieci”

6 thoughts on “Szarlotka jaglana

  1. Szarlotkę jaglaną znam już kilka lat, jeszcze z poprzedniego bloga Zdrowe Dzieci, zawsze mamy kawałek w zamrażarce. Przepyszna 🙂 Pani Ewo, czekam z niecierpliwością na każdy wpis na blogu, ostatnio co dzień to niespodzianka 🙂 A książka to już wyczekiwana strasznie 🙂

  2. Już naprawdę niedługo… i książka się pojawi 🙂
    Co do szarlotki – przepis nieco ewoluuje, za każdym razem gdy go gdzieś publikuję, dochodzi jakaś mała zmiana wynikająca z życia, kolejnych prób. Myślę, że z przepisami, które są w książce będzie tak samo 🙂 Dziękuję 🙂

  3. Proponuję zastosować jabłka pokrojone w cienkie plasterki lub starte na grubej tarce.
    Niektóre jabłka są bardzo wodniste/soczyste, co może spowodować katastrofę kulinarną.
    Jeszcze jedna sugestia: podpieczony spód można posmarować surowym białkiem i na to nałożyć masę owocową.

  4. Kochana Mamo, każda Twoja porada kulinarna to kolejna cenna cegiełka w tworzeniu naszych smakowitości. Z pewnością zostanie zapisana i z pewnością posłuży następnemu pokoleniu 🙂 Dziękuję!
    Co do jabłek, termoobieg zawsze je wysusza, nawet te najbardziej wodniste. Szarlotkę robimy od lat, na różnych jabłkach i zawsze wychodziła. Myślę, że ciasto jaglane na dużej ilości tłuszczu jest po prostu bardziej niż inne ciasta odporne na wilgoć.

  5. Stosuję płaską dużą blachę. Spód staram się rozłożyć na całą powierzchnię blachy, a więc w jak najcieńszej warstwie, ugniatając go palcami, z kolei jabłka – z podanej w przepisie ilości rozkładam na całą powierzchnię spodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.