Samolubny mózg – dlaczego diety nie działają

 
Nieraz zastanawiałam się, co sprawia, że mój Synek potrafi naraz zjeść pięć dojrzałych, a więc bardzo słodkich bananów. W przeszłości objadał się w ten sposób słodyczami, gdy tylko ktoś częstował go bez ograniczeń. Wspomniałam o tym pani dr Danucie Myłek, która powiedziała mi, że odpowiedź mogę znaleźć w książce pt. Samolubny mózg. Książkę napisał profesor Achim Peters, badacz mózgu, internista i diabetolog.
Książka nie tylko pozwoliła mi poznać wiarygodną odpowiedź na moje pytanie, ale też okazała się niezwykle ciekawym źródłem wiedzy o tym, jak funkcjonuje mózg człowieka i jak mózg wpływa na cały organizm. A oto niektóre z zagadnień, które książka porusza i które zaznaczyłam sobie w trakcie czytania: 
BRAIN PULL
Autor Samolubnego mózgu posługuje się terminem „brain pull”, który definiuje jako siłę, z jaką mózg wyciąga dla siebie z organizmu dostępną energię (glukozę).[1] U niektórych osób działanie tej siły jest zaburzone. Jednym z symptomów niekompetencji „brain pull” jest preferencja słodkiego smaku.
INGERENCJA CZŁOWIEKA W NATURĘ
Do dzisiaj w dużej mierze jesteśmy zdani na wpływ sił natury. […] Już od dawna mocno ingerujemy w przyrodę, nie mogąc jej całkowicie opanować. […] Każda ingerencja rodzi skutki, których konsekwencje są trudne do oszacowania. […] Istnieją nie tylko zewnętrzne siły natury, ziemi, powietrza i wody, lecz również siły, które działają w nas, ludziach. Jedną z nich jest „brain pull” – siła, która reguluje i zapewnia zaopatrzenie w energię naszego mózgu. […] Zdarzają się ingerencje czy zakłócenia, które szkodzą naszemu „brain pull” jak zapora gospodarce wodnej rzeki.[2]
NADWAGA
Niekompetencja „brain pull” występuje u osób z nadwagą. Polega ona na tym, że mózg ma obniżoną zdolność do pobierania energii z organizmu i w związku z tym domaga się energii bezpośrednio z pożywienia. Jednak energia z pożywienia tylko w małej części zaspokaja głód mózgu, bo większa jej część zużywana jest i magazynowana przez organizm. Dlatego mózg prawie bezustannie wysyła sygnały głodu i domaga się kolejnych porcji jedzenia. Według autora przyczyną takiego rozchwiania samoregulacji organizmu (osłabienia brain pull) może być permanentny stres. Każde nadmierne wydzielenie […] hormonu stresu [kortyzolu] jest zapamiętywane i może doprowadzić do zmian neuronowych, które trwale pozbawiają „brain pull” sił. […] Wszystkie napady wilczego apetytu, nieokiełzane uczucie rozkoszy, podobne do uzależnienia, myśli krążące wokół jedzenia są tylko skutkami i wyrazem permanentnego kryzysu energetycznego mózgu.[3]
TEORIE NAUKOWE W MEDYCYNIE
W medycynie stosowane są pewne utarte od lat schematy postępowania w leczeniu konkretnych schorzeń, np. cukrzycy. Wydawałoby się, że takie rutynowe postępowanie opiera się na sprawdzonych, bezpiecznych i najlepszych metodach leczenia. Niestety, niekoniecznie odpowiada to rzeczywistości. Powody, dlaczego jedna teoria naukowa została uznana, a inna nie, mają wiele warstw. Oprócz ściśle naukowych aspektów istotną rolę odgrywają również duch czasu, układy polityczne czy interesy ekonomiczne.[4]
CUKRZYCA
Cukrzyca typu 1 i cukrzyca typu 2 to dwie różne choroby. Pierwsza jest „chorobą utraty energii” (z powodu niedoborów naturalnej insuliny organizm nie może zatrzymać i zmagazynować energii), podczas gdy druga – „chorobą zalania energią” (występuje podwyższony poziom insuliny, przez co w tkance mięśniowej i tłuszczowej jest magazynowane tyle energii, że stają się przepełnione). Medycyna leczy pacjentów z cukrzycą typu 2 podobnie jak chorych na typ 1 – syntetyczną insuliną. […] Jakie skutki ma ta metoda? U osób z cukrzycą typu 1 absolutnie pozytywne. […] W przypadku cukrzycy typu 2 bilans nie wypada tak dobrze. […] Prawie wszyscy pacjenci płacą za to wysoką, podwójną cenę. […] Lekceważy się niedorzeczności przy leczeniu insuliną cukrzycy typu 2, bo od początku nie pasowały do koncepcji. Autor zwraca uwagę na rolę „brain pull” w powstawaniu cukrzycy typu 2. Przytacza znamienne, udowodnione odkrycie naukowe, że wydzielanie insuliny kontrolowane jest przez mózg i nerwy. Pełne i niezwykle interesujące informacje o cukrzycy, jej przyczynach i mechanizmach można znaleźć w rozdziale pt. Diabetologia na kontrolowanym.[5]
WAGA NEUTRALNA
„Waga neutralna” to waga ciała, przy której organizm człowieka osiąga równowagę: mózg jest optymalnie zaopatrzony w energię, „brain pull” działa sprawnie, zachowana jest homeostaza energetyczna i emocjonalna. Każdy człowiek ma swoją indywidualną wagę neutralną, która niekoniecznie oznacza wagę „idealną”, spełniającą wymogi kanonów piękna. Przy wadze neutralnej można mieć małą nadwagę lub niedowagę, ale jednocześnie dobrze się czuć i być zdrowym. Metabolizm mózgu osoby, która osiągnęła wagę neutralną jest nienaruszony.
BRZUCH PIWNY
Brzuchem piwnym mogą pochwalić się nie tylko mężczyźni z nadwagą, ale też ci szczupli. Według autora taki brzuch jest wynikiem permanentnie podwyższonego poziomu hormonu stresu – kortyzolu w organizmie. Kortyzol wpływa na podwyższenie stężenia glukozy we krwi w reakcji na stres.
LECZENIE OTYŁOŚCI
Programy odchudzające, obojętne czy dietetyczne, etyczne, chirurgiczne czy farmakologiczne, należą do „terapii”, które wyrządzają więcej krzywdy, niż przynoszą korzyści, ponieważ ignorują złożoną samoregulację ludzkiego organizmu. […] Są choroby, których nie trzeba leczyć, bo właśnie chronią  nas od innych, cięższych [Marcel Proust].[6]
Zamiast odchudzać się, należy zastanowić się nad rozregulowanym mechanizmem „brain pull” i spróbować go naprawić, albo przynajmniej – nauczyć się radzić sobie z nim. Autor podkreśla rolę aspektów psychicznych i stresu w życiu człowieka, jak również innych czynników wpływających na mózg. Nawet fizyczne urazy głowy, pomimo braku widocznych powikłań, mogą spowodować trwałe zmiany w metabolizmie mózgu, a te z kolei mogą stać się przyczyną otyłości.
„BRAIN PULL” U DZIECI
Metabolizm mózgu u dzieci jest zazwyczaj sprawny: dzieci jedzą, gdy są głodne i tracą całkowicie zainteresowanie jedzeniem, gdy są już syte. Niestety tę idealną, naturalną równowagę dziecięcą można łatwo zakłócić przez złe nawyki żywieniowe i wpływy zewnętrznych bodźców takich, jak rutyna czy reklamy telewizyjne.
Od siebie dodam, że nie należy w związku z tym łączyć jedzenia z emocjami: dziecko powinno jeść tylko pod wpływem odczuwania ochoty na pokarm, a nie pod wpływem nadmiernych zachęt, obietnic czy gróźb. Dziecko powinno też mieć wystarczającą ilość czasu na spożycie posiłku, aby zjeść go bez pośpiechu i w skupieniu (bez rozpraszania uwagi). Obietnica deseru po posiłku jest moim zdaniem wyjątkowo szkodliwa (nawet, jeśli deser nie zawiera cukru i jest zdrowy). Dlaczego? W rozdziale pt. Zaprogramowany apetyt można znaleźć odpowiedź (jest tam opisany pewien eksperyment przeprowadzony na dzieciach przedszkolnych, dający wiele do myślenia).[7]
NEUROPLASTYCZNOŚĆ MÓZGU
Neuroplastyczność mózgu polega na zdolności mózgu do autoprzebudowy i ponownego tworzenia się. Neuroplastyczność mózgu pozwala mu w różny sposób układać się na nowo, pokonywać sytuacje kryzysowe, naprawiać szkody, zapewniać wydajność.[8]
I moja refleksja: Choć neuroplastyczność nie jest nieograniczoną cechą mózgu (istnieją uszkodzenia mózgu, które są nieodwracalne), należy o niej pamiętać przy chorobach mózgu u dziecka. Trzeba zrobić wszystko, aby prawidłowo wesprzeć regenerację układu nerwowego dziecka i nigdy nie tracić nadziei, niezależnie od tego, co mówi lekarz. Uważam, że podstawą terapii jest rodzicielska empatia i wsparcie emocjonalne dla dziecka (i tu polecam rozdział pt. Nasza całkowicie osobista biografia stresu[9]) oraz właściwe odżywianie i odstawienie wszechobecnych trucizn. Tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia.
WPŁYW STRESU W DZIECIŃSTWIE NA MÓZG I METABOLIZM
Autor przytacza wyniki szeregu badań i eksperymentów, jak również podaje własne konkluzje naukowe na potwierdzenie faktu, że traumatyczne przeżycia w dzieciństwie [jak również czynniki stresujące w łonie matki] mają konsekwencje na całe życie dla układu stresowego i metabolizmu.[10]
I jeszcze parę cennych cytatów: Kobiety w ciąży powinny podlegać szczególnej ochronie. […] należy jeszcze bardziej czule obchodzić się z powierzonym nam życiem naszych dzieci. Nietykalność pierwszych miesięcy, a jeszcze lepiej lat jest nie do przecenienia. […] Rodzice, którzy dotykają i głaszczą swoje dziecko […] i noszą je na rękach, są symbolem tego, co dla każdego jest niezbędne, aby bezpiecznie wejść w życie – ciepła, pożywienia i fizycznego poczucia, że jest się akceptowanym i kochanym. Tylko wtedy młody mózg może się dobrze rozwijać.[11]
Czule obchodzić się z powierzonym nam życiem naszych dzieci Piękne, godne wielokrotnego podkreślenia zdanie!
Przy okazji kilka słów do rodziców i wychowawców „nie-grzecznych dzieci”: te dzieci potrzebują szczególnej akceptacji i empatii, pomimo ciężaru ich zaburzeń. Praca nad własnymi emocjami w relacjach z chorym dzieckiem jest kluczem do wyjścia z choroby lub przynajmniej jej złagodzenia.
WPŁYW GIER INTERNETOWYCH NA DZIECI
Gry internetowe aktywizują układ stresowy u dziecka. Dziecko przed komputerem siedzi niemalże nieruchomo i tak jest czasami codziennie, nawet po kilka godzin. Wirtualne walki pobudzają mózg, ale nie aktywizują mięśni. Jaki jest tego skutek? Z czasem metabolizm mózgu zmienia się, osłabia się „brain pull”, dochodzi do nierównowagi hormonalnej i spada wydajność fizyczna dziecka. Może też dojść do otyłości (która wynika nie tyle z samej zmniejszonej aktywności fizycznej, co z zaburzeń w funkcjonowaniu mózgu). Dokładne i przejrzyste omówienie tych mechanizmów, wraz z przykładami znajdziemy w rozdziale pt. Konsole do gry i przeprogramowanie naszego metabolizmu mózgu.[12]
ŻYWNOŚĆ PRZEMYSŁOWO WYTWORZONA
Kolejnym zagrożeniem dla właściwej pracy mózgu i metabolizmu jest przemysłowo wyprodukowane pożywienie. Białka, tłuszcze i inne składniki są poddawane obróbce w celu uzyskania pożądanego smaku, konsystencji czy zapachu. Mleczny napój o smaku bananowym może mieć mało wspólnego z naturalnym bananem czy pełnotłustym mlekiem prosto od krowy. Smak słodki, uzyskany dzięki sztucznym słodzikom oznacza tylko smak, a nie wysokokaloryczne pożywienie. Mózg jest systematycznie wprowadzany w błąd i z czasem zaczyna pracować jak zawirusowany dysk komputerowy. Dzieje się to bez naszej świadomości i wpływa na cały organizm. Może skutkować otyłością. W podobny sposób oddziaływają na nasz organizm leki, narkotyki i alkohol.
FAŁSZYWE ANTYDEPRESANTY
Gdy dziecko jest smutne i zaczynamy je pocieszać, przytulając i mówiąc coś do niego, w mózgu wytwarza się serotonina, która działa uspakajająco. Dziecko prawdziwe uspokaja się, dzięki bliskości rodzica lub innej osoby. Inaczej dzieje się przy podaniu leku antydepresyjnego – preparatu serotoninowego: wyciszenie ma charakter chwilowy i nie wiąże się z rozwiązaniem problemu, znalezieniem prawdziwej przyczyny smutku. Mózg, jak w przypadku przemysłowo wytworzonej żywności otrzymuje fałszywy bodziec. Lek jest więc niebezpieczną pułapką.
PODSTAWA LECZENIA OTYŁOŚCI
Trwały stres psychospołeczny zmienia fizjologię metabolizmu mózgu.[13] U niektórych osób stały stres prowadzi do utraty wagi, a u innych, poprzez sięganie po jedzenie w celu uspokojenia się – do przyrostu masy ciała. Autor poświęca aspektowi psychicznemu wiele stron swojej książki, wyjaśniając, w jaki sposób można pomóc sobie, odciążając układ stresowy. W skrócie, należy reagować na sygnały własnego organizmu i na własne emocje, zaopiekować się sobą, zarówno w sensie emocjonalnym (traktując własne uczucia jako pewien drogowskaz), jak i fizycznym (na przykład poprzez zapewnienie sobie odpoczynku).
EDUKACJA DZIECI
Tak jak uczymy nasze dzieci języka ojczystego, matematyki i nauk przyrodniczych, tak musimy wyszkolić ich w zakresie odżywiania.[14] Autor proponuje dwuelementową edukację dzieci, mającą uchronić je przed zaburzeniami metabolicznymi:
  • należy je nauczyć, jak żyć i jeść zgodnie z sygnałami wysyłanymi przez własny organizm, odrzucając to, co może zakłócać jego naturalną harmonię (którą posiada większość nowo narodzonych dzieci);
  • należy je nauczyć, jak radzić sobie ze stresem.
Ważne jest nabywanie świadomości, że odżywianie, przyjmowanie pokarmu i funkcjonowanie układu stresowego są ze sobą powiązane.
ODŻYWIANIE MAŁYCH DZIECI
Niestety często już od pierwszych miesięcy życia dzieci otrzymują gotowe pokarmy przemysłowe, będące mieszankami różnych składników (na przykłąd kaszki mleczne, przeciery owocowe czy warzywne, herbatki owocowe). Zdarza się, że w produktach tych stosowane są sztuczne słodziki i aromaty, będące „błędnymi sygnałami” dla mózgu. Według prof. Petersa dziecku należy zamiast tego podawać czysty, naturalny i jednorodny pokarm, na przykład rozgniecionego banana, tarte jabłko czy piure z marchewki. W ten sposób mózg ma możliwość nauczenia się właściwego rozpoznawania smaków i czerpania energii z pokarmu. W przypadku podawania dzieciom produktów przemysłowych ich metabolizm ulega zachwianiu już od najmłodszych lat.
ZDROWE POCIESZANIE DZIECKA
Zdarza się, że rodzice pocieszają dziecko, podając mu coś słodkiego. W ten sposób jego mózg uczy się radzić sobie ze stresem poprzez spożywanie słodkiego pokarmu, co również prowadzi do rozregulowania metabolizmu (osłabienia „brain pull”) i do wyuczenia reakcji „zajadania” smutków (ang. comfort eating). Tymczasem najwłaściwszym sposobem pocieszania dziecka jest okazywanie czułości, przytulanie czy wypowiadanie serdecznych słów. Dziecko pocieszane przytuleniem i dobrym słowem nabywa ważną umiejętność pocieszania siebie samego, dzięki której, gdy dorośnie, nie będzie sięgać po jedzenie w stresujących sytuacjach.
ROLA SNU I ODPOCZYNKU
Podczas snu, i to głównie podczas snu, odbywa się przyrost tkanek, dojrzewanie mózgu i tworzenie się pamięci. Decydujące jest jednak to, że sen przywraca układ stresowy do stanu spoczynkowego.[15] Dzieci, u których fazy wysiłku i odpoczynku pozostają w równowadze, również na zewnątrz sprawiają wrażenie spokojnych, nawet w okresie dojrzewania.[16] 
MOJE REFLEKSJE NA TEMAT KSIĄŻKI
Czytając pierwsze rozdziały książki, zastanawiałam się, jaka będzie „recepta” jej autora. Ponieważ książkę napisał lekarz, badacz mózgu, który analizuje biochemiczne, hormonalne i neurologiczne procesy wpływające na metabolizm mózgu, spodziewałam się jedynie jakichś ścisłych, technicznych wskazówek typu „jedz to, unikaj tamtego oraz uprawiaj sport”. Tymczasem autor wyraźnie skupia uwagę na aspektach psychicznych w życiu człowieka, wpływie permanentnego stresu, umiejętności wsłuchiwania się w sygnały wysyłane przez nasz organizm oraz umiejętności rozpoznawania własnych potrzeb i emocji. Prof. Peters podkreśla, jak ważne jest umiejętne postępowanie z dzieckiem od samych jego narodzin, a nawet wcześniej – gdy jeszcze jest w łonie matki. Mówi nie tylko o właściwym odżywianiu dziecka, ale przede wszystkim o roli relacji rodzice – dziecko i wpływie tej relacji na późniejsze życie małego człowieka (zarówno pod względem zdrowia fizycznego, jak i emocjonalnego). Cenne są również uwagi profesora na temat edukacji dzieci w sferze prawidłowego odżywiania i radzenia sobie ze stresem. Takiej edukacji brakuje w polskich szkołach. A szkoda, ponieważ te dwa czynniki: odżywianie i radzenie sobie ze stresem w sposób istotny wpływają na kształtowanie metabolizmu mózgu dziecka, a w konsekwencji – na jego fizyczną i emocjonalną równowagę w życiu dorosłym.
Być może książka jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego dzieci autystyczne mają tendencję do nałogu cukrowego i dlaczego są tak wybiórcze („zafiksowane”) w jedzeniu. Nie tylko dzieci autystyczne manifestują zaburzenia łaknienia. Często dotyczy to też dzieci z innymi zaburzeniami neurologicznymi. Jak widać z życia i teorii, zachowanie, emocje i łaknienie mają wspólny mianownik: mózg. I to prawdopodobnie zaburzenia metabolizmu mózgu (a w konsekwencji zaburzenia w biochemii całego organizmu, takie jak na przykład nagłe zmiany w stężeniu glukozy we krwi) prowadzą do nadmiernego łaknienia słodyczy, a nie kandydoza czy pasożyty. Przerost drożdżaków (zarodników) Candida być może jest tylko skutkiem nadmiernego spożywania cukrów prostych wynikającego z nierównowagi w pracy mózgu, a nie pierwotną przyczyną łaknienia słodyczy. Wprawdzie drożdżaki przy niedostatku podaży cukrów wytwarzają substancję podobną do insuliny, która powoduje spadek stężenia glukozy we krwi, przez co zwiększa się łaknienie słodyczy, ale to traktowałabym jako przyczynę wtórną.
Ten wpis miał być zwięzłą zachętą dla moich Czytelników do sięgnięcia po Samolubny mózg. Mam nadzieję, że osiągnęłam cel, pomimo niezamierzonego wydłużenia tekstu. Wciąż mam wrażenie, że ominęłam wiele ciekawych wątków. Najlepiej więc przeczytać samą książkę, w całości!

 

samolubny-mozg

 

[1] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 47
[2] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 87-8
[3] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 96-103
[4] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 105
[5] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 105-123
[6] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 139, 142
[7] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 163
[8] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 178
[9] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 179
[10] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 182
[11] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 184
[12] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 185
[13] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 205
[14] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 237
[15] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 251
[16] Achim Peters: Samolubny mózg, przekład: Marta Molak, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012 r., str. 249

 

 

Książka „Zdrowe Dzieci”

logo-niebieski-turkus-zolty

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.