Nauka dr. Price’a – głos z 1970 r.


Dr Weston Price w latach trzydziestych ubiegłego wieku obserwował dziewicze społeczności w różnych zakątkach świata, ludzi, którzy żywili się pokarmami naturalnymi, nieprzetworzonymi przemysłowo i cieszyli się doskonałym zdrowiem. Był również świadkiem tego, jak po zetknięciu się z tzw. cywilizacją i skorzystaniu z jej „dobrodziejstw” w postaci białej mąki, oczyszczonego ryżu czy żywności puszkowanej, społeczności te w oka mgnieniu traciły zdrowie. Zaczęły zapadać na przeróżne choroby i doświadczać niekorzystnych zmian w kształtowaniu się łuków zębowych i całego ciała już w pierwszym pokoleniu dzieci rodziców, którzy zmienili sposób odżywiania na bardziej „nowoczesny”.
Co ciekawe, dr Price analizując mankamenty żywności przetworzonej przemysłowo czy pochodzącej z wyjałowionych gleb krajów rozwiniętych, zwracał uwagę przede wszystkim na jej zubożenie pod względem wartości odżywczych. Jak wynika z mojej własnej, wieloletniej analizy tematu, żywność przemysłowo przetworzona to często żywność o nienaturalnie, niekorzystnie zmienionej strukturze chemicznej białek, tłuszczów i węglowodanów, które trudno w takim przypadku uznać za wartości odżywcze, poza tym – pozbawiona żywych enzymów i tak bardzo ważnych dla naszego zdrowia – pożytecznych mikroorganizmów. W takiej żywności trudno też o wrażliwe na temperaturę, światło i powietrze, delikatne substancje typu witamina C czy nienasycone kwasy tłuszczowe. A więc, sama etykieta produktu spożywczego, z której nie wynika, aby użyto sztucznych konserwantów, spulchniaczy, stabilizatorów, antyzbrylacza, zapachów czy aromatów, nie może zagwarantować jego zdrowotności.
Dr Price nie akcentował takich kwestii jak sztuczne konserwanty i chemiczne środki ochrony roślin, gdyż zapewne w tamtych czasach problem ten był jeszcze marginalny; przemysł chemiczny – dostawca „chemii” dla upraw i żywności zaczął się dynamicznie rozwijać dopiero w drugiej połowie XX wieku. Co z tego wynika? Już samo przemysłowe przetwarzanie żywności i wyjałowienie gleb powoduje choroby, a to dopiero wierzchołek współczesnej góry lodowej, jaka się powoli wynurza w XXI wieku. Dzisiaj problem spotęgowany jest wszechobecną i groźną chemią typu glifosat, manipulacjami na genach i wieloma innymi czynnikami. Obudźmy się, jeśli chcemy, aby nasze dzieci żyły w lepszym świecie.

 

 

Źródła:

(1) Weston A. Price, D.D.S.: Nutrition and Physical Degeneration, Price-Pottenger, wyd. 8, 2016 r.

(2) Dr hab. Anna K. Wójtowicz, mgr inż. Konrad A. Szychowski: DDT – przekleństwo czy błogosławieństwo XX wieku? Wszechświat, t. 115, nr 10-12/2014

(3) Pierwszy Portal Rolny: Popularny pestycyd DDT nadal krąży w przyrodzie – wywiad z dyrektorem PZH prof. Janem Ludwickim https://www.ppr.pl/wiadomosci/aktualnosci/popularny-pestycyd-ddt-nadal-krazy-w-przyrodzie-102352 – data dostępu: 2018-09-26

(4) Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin: Historia Środków Ochrony Roślin, http://psor.pl/o-srodkach-ochrony-roslin/historia-srodkow-ochrony-roslin/

 

Polecam także:

Dr Weston A. Price

Aksjomaty zdrowia – naturalne suplementy

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.